czyli pieczony naleśnik w czekoladowej odsłonie
Kto obserwuje od dawna mój profil na Instagramie wie, że Dutch Baby gości na moim stole bardzo często. Lubię naleśnika w tej formie, bo jest pożywny i można się nim nasycić na wiele godzin. Co pewien czas, dla urozmaicenia zamieniam dodatki – kremy, konfitury, owoce. Tym razem wprowadziłam zmianę w cieście – zamiast mleka krowiego użyłam kokosowego i dodałam kakao. Tak oto powstało Chocolate Dutch Baby z nutą kokosa. Efekty tego eksperymentu przeszły moje oczekiwania. Sami spróbujcie!

Mojego czekoladowego naleśnika podałam z masłem, cukrem pudrem i …


…konfiturą wiśniową, bo czekolada i wiśnie to bardzo dobrana para.

1 Komentarze
Żaneta
12 lutego 2022 at 10:23
Skradł moje serce ❤️ Męża też! Będzie często gościł na naszych talerzach 🙂